W każdy poniedziałek i czwartek!

kula

Powiedziała, że potrzebuje szerszej perspektywy. On się przestraszył, że  ją straci,  więc kupił wino, wziął gitarę i  wyszli na dach.  Widok  i wiatr dech zapierał, perspektywa nienajgorsza… gwiazdy w górze, gwiazdy w dole … ale ona tylko ziewnęła  i spytała,  czy słyszał, że Ziemia i okolice to właściwie  głucha prowincja.


Dodaj komentarz

%d bloggers like this: