W każdy poniedziałek i czwartek!

10487564_802261636529048_7680475065698403187_n

Wparował  jak lokomotywa i  mówi,  jedziemy, jedziemy …  a  ja bez namysłu /zbędnego/ zabieram książkę, którą właśnie czytam, kurtkę puchową, tłusty krem na spękane usta i dwie  chałwy. Dokąd jedziemy pytam, a on, że musimy  posprawdzać co na świecie.  No tak, trzeba  posprawdzać co na świecie  odpowiadam i jedziemy.


Dodaj komentarz

%d bloggers like this: