W każdy poniedziałek i czwartek!

kuchnia carroll

Najdłużej ze wszystkiego trwało wczoraj gotowanie. I zapachy też trwały długo i jeszcze długo trwała jazda po wino. Bo on złapał się za głowę To ty chcesz leczo bez wina?   I jak to tylko powiedział to ja też złapałam się za głowę, no ale to groziło czekaniem bo wino  to musi być tamto. I było czekanie.

Kiedy wino zaparkowało pod domem,  leczo było wściekłe. Żuraw i czapla.

Na drugi dzień leczo jest jeszcze lepsze. Podobno.


Dodaj komentarz

%d bloggers like this: