W każdy poniedziałek i czwartek!

para młoda cultura

Złamał mi się jeden crocs. Prawy. Nieszczęście. To była ona, ta z kwiatuszkiem. Został tylko on, Lewy. On co rano wstaje ze mną, idziemy razem myć zęby, pijemy kawę. Boję się mu powiedzieć, że jej już nie ma. Chodzę po domu w jednym crocsie.


Dodaj komentarz

%d bloggers like this: